niedziela, 29 maja 2016

28 MAJA 2016 – urodziny z Nikodemem

J 3, 5-17
Jak tu pisać, jak tu opowiadać? Że urodziny. Że nowe życie. Że Pan przychodzi z mocą i że jest Miłością, samą Miłością. Że można już tylko wielbić i tylko dziękować.
W Nikodemie spotkanie z Jezusem zostało na zawsze. Nocna rozmowa z Nauczycielem odcisnęła się na tym kim był i co robił. Myślę że z biegiem lat rozumiał coraz więcej z tego o czym tamtej jednej nocy rozmawiali. Pewnie już potem wiedział co to znaczy narodzić się powtórnie, narodzić się z Ducha Świętego, co to znaczy mieć w Duchu nowe życie.
Kiedy czytam te słowa 28 maja to… myślę że to najlepszy moment na zrozumienie tego co przeżył Nikodem. Tam jest bliskość, relacja, spotkanie – takie które rzutuje na całe dalsze życie, które pociąga i prowadzi, którego wspomnienie pozwala już zawsze mieć nadzieję. Tam jest mój 28 maja. Czyli taki moment od którego wszystko się zaczyna, kiedy już się wie. Chwila do której wracam wtedy gdy wątpię. Chwila takiej pewności i bycia trzymaną na Bożych rękach, z której mogę zaczerpnąć Bożej obecności, w którą się mogę zanurzyć gdy jest w duszy ciemno i wątpliwości.
Dziękuję dziś Jezusowi za ten czas zaczerpnięcia wprost z Jego serca i uwielbiam Go w każdym dniu nowego życia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz