środa, 17 lutego 2016

16 lutego 2016, wtorek, powoli mam dość tego odpoczywania


Dwie nowości: po pierwsze – założyłam bloga. Skoro już piszę to niech to trafia w czeluści sieci – po pierwsze w razie problemu z komputerem zachowa się jak przysłowiowe zdjęcie z Czarnobyla, po drugie zrobimy eksperyment społeczno – internetowy. O istnieniu bloga nie wie NIKT z moich znajomych (jeszcze nie jestem gotowa na taki ekshibicjonistyczny comming out) ale jest on dostępny w internetach od dzisiejszego popołudnia. Zobaczymy – czy ktoś tu w ogóle trafi, kiedy i czemu.

Skoro blog „jest  a jakoby go nie było” mogę przejść do drugiej, już odnoszącej się do właściwego tematu, nowości. Otóż, proszę Państwa, szanowni Pane ta Panove, znalazłam profil który mi się podoba. Świadomie piszę „profil” a nie „człowiek” bo w profilu, jak na fejsbuku, można sobie wpisać wszystko co dusza zapragnie. Nawet trudno jakoś to uzasadnić, nie wiem od czego się zaczęło ale profil ewidentnie wpadł w oko. Na razie nic poza tym nie zrobiłam w tej sprawie, może zacznę od uderzenia do świętego Jacka, albo chociaż Józefa, bo co niby mam zrobić z tym profilem? Wiadomość napisać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz