Dwie
nowości: po pierwsze – założyłam bloga. Skoro już piszę to niech to trafia w
czeluści sieci – po pierwsze w razie problemu z komputerem zachowa się jak
przysłowiowe zdjęcie z Czarnobyla, po drugie zrobimy eksperyment społeczno –
internetowy. O istnieniu bloga nie wie NIKT z moich znajomych (jeszcze nie
jestem gotowa na taki ekshibicjonistyczny comming out) ale jest on dostępny w
internetach od dzisiejszego popołudnia. Zobaczymy – czy ktoś tu w ogóle trafi,
kiedy i czemu.
Skoro blog „jest a jakoby go nie było” mogę przejść do
drugiej, już odnoszącej się do właściwego tematu, nowości. Otóż, proszę
Państwa, szanowni Pane ta Panove, znalazłam profil który mi się podoba.
Świadomie piszę „profil” a nie „człowiek” bo w profilu, jak na fejsbuku, można
sobie wpisać wszystko co dusza zapragnie. Nawet trudno jakoś to uzasadnić, nie
wiem od czego się zaczęło ale profil ewidentnie wpadł w oko. Na razie nic poza
tym nie zrobiłam w tej sprawie, może zacznę od uderzenia do świętego Jacka,
albo chociaż Józefa, bo co niby mam zrobić z tym profilem? Wiadomość napisać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz