Czyli o tym, że blog dostaje dodatkową funkcję – stanie się prawdziwymi notatkami z Wielkiego Postu- refleksją z codziennego lectio divina.
Na dziś J 4,
1-42 czyli spotkanie z Samarytanką.
Pewien
kaznodzieja powiedział kiedyś że ta Ewangelia jest trochę jak zaloty więc tym
bardziej na początek wstrzeliwuję się w konwencję. Ale dziś dla mnie to jest Ewangelia
o prawdzie. Tak naprawdę całe to zdarzenie zmierza do tego że Jezus powie jej
prawdę o niej, ale ta prawda ją uzdrowi. Samarytanka chociaż nie była chroma
czy niewidoma została uzdrowiona Prawdą i z samego uzdrowienia mogła iść i
głosić. Tylko
spotkanie z Miłością uzdalnia do głoszenia i oddawania Bogu chwały, a przecież
jak wiadomo – po to właśnie jestem i tylko po to zostałam stworzona :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz