Konto opłaciłam, profil zaktualizowałam i… nic. Nie pojawiło
się 100 powiadomień, nie zalała mnie fala zachwytów i like’ów, nawet żaden
desperat nie napisał do mnie z okazji jutrzejszych walentynek. Ale żeby tak
nicością nie tchnęło z tego (no właśnie czego? Posta? Wpisu? Pamiętniczka?) to
o aktualizacji profilu trzy słowa – zdecydowanie łatwiej było wypełniać profil
na Couchsurfingu, może dlatego ten tu przypomina mój profil z Couch’a . Czyli
co? Szukam noclegu? Czy faceta podróżnika?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz