Dz 2, 1-14
Gdy to
czytam myślę tylko że pomimo że znam ten fragment prawie na pamięć, wysłuchałam
nie jednego kazania i konferencji na jego temat to… nic nie umiem o nim
powiedzieć oprócz jednego. Przeżyłam przyjście Ducha Świętego, przeżyłam moją
pięćdziesiątnicę i po niej już nic nie było takie samo. I jeszcze że On
przychodzi wtedy kiedy sam chce, wtedy gdy się Go nie spodziewam i daje to co
sam chce.
Wspominając,
rozpamiętując, tamten czas znów proszę: wypełniaj nas jak wypełniałeś Wieczernik!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz