Łk 1, 26-38
Nie mam dziś
siły ani do Seminarium ani do tego bloga, ani do modlitwy! Bo o czym dziś mi
mówi Słowo? O tym że gdy Duch Święty przychodzi pobudza do działania, pobudza
do służby, że Jego nie da się zatrzymać dla siebie. Dlatego właśnie powinnam o
Niego wołać i Go pragnąć, tylko że naprawdę nie mam sił. Siadam do modlitwy i
nawet nie umiem Go zawołać.
Na szczęście
to do Niego należy ostatnie słowo. Duchu przyjdź i we mnie zamieszkaj, przyjdź
i poprowadź mnie w moje góry. Już jedno moje Ain Karin odkryłam (tak tak, „rzucaj
wszystko i jedź do Fastowa”) ale jeśli gdzieś mam się udać z pośpiechem to mnie
poślij.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz