Wj 2, 23-
3,6
Najważniejsze
co widzę w dzisiejszym Słowie to wierność Boga i to że wysłuchuje. Jak to już
kiedyś pisałam wysłuchuje z rozmachem. Bo jak inaczej nazwać: rozstąpienie
morza, wodę wybijającą ze skały, karmienie spadającym z nieba pokarmem a
wreszcie Ziemię Obiecaną. Ale jednocześnie Bóg wysłuchuje na Swoich warunkach,
objawia się tym komu sam chce i jak chce. Ponoć Mojżesz się jąkał, był mordercą,
co by nie mówić, i obcym wśród swoich – ale to jemu objawił się Jahwe, bo taki
był Jego plan i wiedział że tak jest najlepiej.
A dziś jest Niedziela
Miłosierdzia, wielbiąc Jego miłosierdzie wstawiam więc coś co jest namacalnym przykładem
tego o czym jest powyżej, ale to już historia na osobny wpis.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz