czwartek, 28 kwietnia 2016

28 kwietnia 2016 - o przychodzeniu Pana do konkretów


Rdz 2, 15-17
Boję się wielkich słów ale… Pan dotyka na modlitwie, przychodzi z konkretem, z szumem wichru, z porywem. I daje znacznie więcej niż proszę czy rozumiem. Pan wyrywa z grzechu bo chce całej duszy, bo chce być PANEM całej duszy.
Dotyk Pana, wezwanie do natychmiastowego zerwania z konkretnym grzechem, przypomina też jeszcze jedną prawdę. Sama nic nie mogę uczynić żeby z grzechem wygrać. Tylko w Bogu mogę zobaczyć prawdę o sobie i prawdę wybrać. A jednocześnie tylko w Bogu ona mnie nie przerazi, będzie życiodajna!
Fakt, że Pan przychodzi do mnie dziś z konkretnym nakazem, ma jeszcze jeden wymiar – jest przypomnieniem że wszystko co robię ma znaczenie, że małe zło, niewierność w drobiazgu, ma znaczenie w oddalaniu się od Pana i Go konkretnie rani.

Otrzymałam tę sytuację więc mogę za nią tylko dziękować i chwalić Pana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz