wtorek, 8 marca 2016

08.03.2016 – czyli siedemdziesiąt siedem

Mt 18, 21-22
Wyobrażam sobie że święty Piotr mówi: mam pozałatwiane w życiu największe problemy, przebaczyłem krzywdy, nikogo nie chcę zabić w odwecie, czy to wystarczy? Jezus mu odpowiada: przebaczaj codziennie, ciągle, zawsze, co chwilę na nowo, przebaczaj wielkie krzywdy i małe nastąpnięcia na odcisk, nie żyw do nikogo urazy, choćby to był najmniejszy drobiazg, jednaj się i przebaczaj. Czyli to znów, jak w Kazaniu na Górze, rzeczy niemożliwe, niewyobrażalne, takie których „się nie da” zrobić.

Można tylko zapatrzyć się w Jego miłosierne oczy i łaską, Bożą mocą to robić, czy raczej pozwolić by to On działał we mnie. By to On we mnie przebaczał aż siedemdziesiąt siedem razy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz