Łk 24, 13-27
„a myśmy się
spodziewali” – kwintesencja moich spotkań ze Zmartwychwstałym. Bo ja się
spodziewałam, a to uwolnienia a to wspólnoty, pracy, Ukrainy… ja się spodziewam
a On przychodzi Zmartwychwstały i jest dokładnie tak jak potrzeba, jest
najlepsza wersja, jest „nieskończenie więcej niż prosimy czy rozumiemy”, jest
On sam, żywy, przy łamaniu chleba. Jest tak, że nie mogło być lepiej, właściwe
osoby we właściwych miejscach.
Jeszcze Mu
nie raz powiem „spodziewałam się”, a On mi odpowie: poczekaj chwilkę, zobacz,
za rogiem jest to czego pragniesz, jest najlepsza wersja historii, poczekaj tam
jest też twoje zmartwychwstanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz