J 12, 1-11
Znów chwytam się szczegółu – olejek nardowy -
dziś warty kilkaset złotych, wtedy – roczną pensję. Gdyby Judasz się nie
oburzył może sytuacja wylewania drogocennego olejku na stopy Jezusa nie zostałaby
uwieczniona w Ewangelii. Judaszowi przeszkadza szaleństwo obdarowywania Jezusa,
szaleństwo robienia czegoś tylko ze względu na Niego. A mnie przeraża to że czuję
że go rozumiem… a przecież nie mogłoby być nic lepszego niż szaleństwo dla
Jezusa, niż robienie dla Niego rzeczy po światowemu niezrozumiałych i
szalonych. Obym, gdy znów pomyślę o tym że dla Jezusa nie warto być szalonym,
dziwnym, nietypowym… obym sobie wtedy przypomniała że jestem w tym jak Judasz…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz