środa, 30 marca 2016

30 marca 2016 – o chodzeniu do Pana bezczelnie

Mk 7, 24-30
Syrofenicjanka jest dla mnie wzorem chodzenia do Pana „na bezczela”. Używam słowa wzorem a nie przykładem całkiem celowo bo… chodzenie do Pana właśnie w taki sposób nie tylko mi się zdarza całkiem często, ale też doświadczam łaski dawanej właśnie w takich momentach. Ma to dużo wspólnego z małym dzieckiem mówiącym „tata daj” i pewnością miłości ale też z gotowością proszenia, gotowością nazywania tego czego chcę i że nie mogę zdobyć tego sama.

Jej wiara to też przypomnienie że nam się miłosierdzie ze sprawiedliwości należy. Że miłosierdzia możemy wołać, pragnąć i nawet z wiarą się o nie wykłócać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz