Patrzenie na Judasza męczy i boli, zasmuca i dotyka gdzieś w
głębiach serca. Jego wyjście w ciemność przeraża a sprzedanie przyjaciela za
cenę niewolnika odbiera mowę. „Ile chcecie mi dać żebym wam Go wydał” znaczy że
Judasz był gotowy na każdą cenę, na każdy ochłap, byle to uczynić.
Porusza też pytanie „Czy to nie ja Panie” i pewne
przeświadczenie że… tak, to mogłem być ja, że bycie przy Jezusie wcale nie
spowodowało że zło mnie nie dotyczy, że zły nie będzie mnie kąsał i namawiał do
jego spraw.
Ten Wielki Tydzień jest trudny i biedny jednocześnie.
Chciałam opowiedzieć o Największej Miłości a zmagam się z małymi i głupimi
słowami. Ale jak możesz Panie, to weź, na Twoją chwałę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz