Rz 4, 13-21
Pan Bóg jest tym który wypełnia wszystkie swoje obietnice,
ale wszystkie oznacza naprawdę WSZYSTKIE. Czas nawiedzenia zna tylko On i może
przyjdzie jak do Abrahama – w momencie gdy już z pozoru wszystko stracone. Gdy
będzie już tylko wiara wbrew nadziei, tylko zgoda na to że obietnica się nie
wypełnia. I… co najlepsze – wiem to, sprawdziłam, doświadczyłam, jak On odbiera
pragnienia a potem przemienia je i wypełnia bardziej niż się spodziewałam, tak
gdzieś na 200%. Jednak ciągle się dziwię, niedowierzam, tracę nadzieję. A On
się uśmiecha nade mną i daje – najlepiej, więcej niż prosiłam czy rozumiałam!
A poza tym – dziś jest ostatni dzień postu. Dziękuję Panie za wszystkie łaski i Twoje działanie, za to że jest „po Twojemu” i to czego się nie spodziewałam. Dziękuję za bloga – bo to moja bieda i tylko Twoja łaska! Wszechmogący, a pozwala zamykać się w nieudolnym słowie. I oczywiście – jak zechcesz to daj – będę pisać dalej.
Jeszcze muzycznie – przed Wielkim Tygodniem – „Ty znasz moje serce i mimo to wciąż kochasz mnie, wspaniałym Bogiem Tyś jest”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz